Lifestyle,  Organizacja czasu

3 urodziny bloga – sukcesy, porażki, przemyślenia, plany na przyszłość

Witajcie kochani 🙂 Dzisiaj wyjątkowy dla mnie dzień, bo dzień urodzin. Jednak nie będzie to moje święto, dzieci, męża czy kogoś innego z rodziny. Dzisiaj mijają dokładnie 3 lata odkąd założyłam bloga i powstał na nim pierwszy wpis pod tytułem Początek.
Nie był to jakiś mega długi tekst, po prostu nawiązanie do zbliżającego się Dnia Matki. Kolejny post powstał zaledwie 3 dni później, bo 25.05.2017 i już bardziej nawiązywał o tym, czego dotyczy blog, jeśli macie ochotę to przeczytajcie moje początki blogowania.
Kiedy założyłam blog, to miał on nazwę Angela opisuje no i całą tą resztę z końcówką bezpłatnej domeny, już od dłuższego czasu są Apetyczne książki, ale jak wiadomo kobieta zmienną jest, więc niedługo powstanie nowa nazwa. W sumie na fanpage’u na Facebooku już zmieniłam ją, ale muszę ogarnąć jeszcze kwestie techniczne związane z przeniesieniem bloga na WordPressa i wykupieniem nowej domeny.
Miałam zaplanowane to na maj, no ale ze względu na kończący się staż na kolejny stopnień awansu zawodowego nauczyciela, obawiam się, że mogę się nie wyrobić… Co się odwlecze, to nie uciecze,czy jakoś tak to szło:)
3 urodziny bloga
 
Kiedy powstał blog, nie sądziłam, że będzie “żył”on tak długo. Wiem, że to smutne, ale większość blogów, które szybko powstają, jeszcze szybciej znikają. Nie będę ukrywała, że miałam ochotę kilka razy się poddać, przestać pisać, no bo przecież nie zarabiam na blogu kokosów, nie mam bóg wie jakich statystyk itp. Jednak z drugiej strony pomyślałam sobie, że  w sumie bloga założyłam, bo chciałam po prostu pisać. Zawsze marzyłam o wydaniu książki, uwielbiam czytać, co zresztą widać po recenzjach, więc czemu nie prowadzić czegoś, co jest takim jakby moim pamiętnikiem?
Stwierdziłam więc, że będę pisała dla tych osób, które mnie czytają i dla siebie, żeby móc się “wyżyć” kreatywnie. Jeśli jesteście ze mną dłużej, to wiecie, iż to nie jest moje pierwsze tego typu podsumowanie.
 
Pierwsze pojawiło się zaledwie 6 miesięcy po założeniu bloga. Jak widzicie grafika nie powala, ale z samego tekstu już jestem zadowolona. Cały czas uczę się robienia dobrych zdjęć i grafik, myślę, że coraz lepiej mi to wychodzi.
 

 

 

Jak widać nawet logo uległo zmianie, oczywiście wszystko robiłam sama, od pisania tekstów, robienia zdjęć, grafik, po logo na blogu. Widać oczywiście, że nie było ono robione przez specjalistę, ale wiecie co? Dla mnie na ten moment liczyło się to, żeby było takie moje, określało charakter tekstów, które piszę i takie właśnie jest, ale czy aktualne?
 
 
Nie wstydzę się tego co piszę, dlatego jak widzicie umieściłam w nim swoje imię i nazwisko.
 
Porażki
Trochę się rozpisałam, ale większość z was chce posłuchać o porażkach, no bo przecież większość chwali się sukcesami, a porażki przeżywa w milczeniu. Jakie są zatem moje porażki? To przede wszystkim wszystkie te wyżej wymienione odnośnie wątpliwości prowadzenia danego tekstu, a także też to, że np napiszę świetny tekst, dopracowany w każdym calu, a przeczyta go np zaledwie 20 osób……A dajmy na to wrzucę prosty przepis na jakieś danie i ono ma tysiąc wyświetleń i więcej, czyli znacznie więcej wyświetleń niż znaków w tym tekście:) Co z tym robię? Wiem, że kluczem jest zaprzyjaźnienie się z SEO i to też jeden z podpunktów na mojej liście zmian do wprowadzenia na blogu. Nie załamuję się, tylko staram się szukać rozwiązań.
Sukcesy
Ok, było o porażkach, a może coś o sukcesach? Wymienię 5 moim zdaniem najważniejszych:
  1. Przede wszystkim publikowanie min 2 postów tygodniowo, wierzcie lub nie przy moim wypchanym po brzegi grafiku nie jest to takie proste, zwłaszcza w momencie, gdy jestem ciągle z dziećmi w domu, a nie mogę zaniedbać nauczania zdalnego, a w weekend staram się zresetować
  2. Stałe współprace – zaledwie po kilku miesiącach blogowania miałam nawiązane stałe współprace z kilkoma wydawnictwami, do tej pory mam i dochodzą do tego kolejne
  3. Nauczyłam się doceniać swój czas – wiecie co, kiedyś przyjmowałam każdą nadarzającą się okazję, propozycję, bo myślałam, że jak ją odrzucę, to wydawnictwa przestaną do mnie pisać, jakże się myliłam. Oczywiście kilka odpadło, ale tych mniej ważnych, a takie jak moje ulubione Wydawnictwo Literackie, Laurum pozostało po dziś dzień.
  4. Moje recenzje książek pojawiają się na fanpage’ach wydawnictw – wiecie jakie to miłe uczucie, gdy ktoś chwali się waszym tekstem?
  5. Częściej otrzymuję propozycje współpracy nie tylko od wydawnictw, zarówno płatne jak  i barterowe
Plany na przyszłość
Nie obędzie się bez zmian, oto kilka najważniejszych z nich:
  • zmiana z blogspot na WordPress, bo niestety coraz więcej mam z nim problemów,
  • nowa nazwa – Froniowo (od mojego nazwiska) bardziej pasująca do tematów, o których będę pisała
  • wykupienie płatnej domeny, nowy szablon
  • zmiana zakładek Opis oraz Współpraca i kontakt z racji na zmianę charakteru bloga z kulinarnego i książkowego, na bardziej lifestylowy
  • nowe logo (jestem w trakcie szukania wykonawcy)
  • skupienie się na rozwoju profilu na Instagramie oraz fanpage’u na Facebooku
  • tematy, o których będę pisała to: te pierwsze czyli Kulinaria, Recenzje książek, a także Parenting, Rozwój osobisty, Lifestyle, Edukacja
  • chciałabym w przyszłym roku wydać swój pierwszy e-produkt, na razie opracowuję ogólną koncepcję, więc nie zdradzę jeszcze o co chodzi
Podsumowanie
Myślę, że każdy wpis powinno się podsumować. Ja przede wszystkim dziękuję osobom, które mnie czytają, wspierają komentarzami, są ze mną tu, na Instagramie czy na Facebooku. Miło wiedzieć, że ktoś mi dobrze życzy. Mam nadzieję, że wam również spodobają się zmiany, które będę wprowadzać. Nie nastąpią one od razu, raczej znając mnie, będzie to stopniowo, więc zdążycie się do nich przyzwyczaić 🙂
Dajcie znać czy chcielibyście może jakiś konkurs, tu lub na moich social mediach? Jeśli tak to jaki? Chętnie coś dla was przygotuję 🙂 A takie ostatnie pytanie, jakie teksty najbardziej lubicie czytać na moim blogu? Jak w ogóle do mnie trafiliście i czy zamierzacie zostać dłużej? 🙂 Piszcie w komentarzach, miłego dnia, A.
_____
Jeśli podoba Ci się mój blog, to zapraszam do:
a) polubienia mojego  FACEBOOKa
i/lub
b) zaobserwuj profil na  INSTAGRAMie

Newsletter

3 komentarze

  • Rafał

    Konkretne plany, powodzenia z przechodzeniem na własną domenę i dalszym rozwojem. Zadbaj tylko o to, żeby strona została poprawnie przeniesiona przez kogoś, kto się na tym zna. Widziałem już dziesiątki blogerów, którzy próbowali sami i był płacz, że poznikało im mnóstwo tekstów.

  • Miye's Imaginations

    Jeżeli chodzi o Twoje porażki, to ja bym zaczęła od wykupienia własnej domeny. Nie są to duże koszty. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin boga!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *